Danuta Stankiewicz

Ma na swym koncie ponad dwieście programów telewizyjnych i audycji radiowych, 13 płyt solowych. Bywała na audiencjach u Prymasa Józefa Glempa, wręczała swoją płytę papieżowi, a także jako Lolita szokowała źrodowisko zabawnymi bajkami dla dorosłych. Danuta Stankiewicz jest artystką nieprzewidywalną, o czym najlepiej źwiadczy jej ostatnie wielkie przedsięwzięcie. Spektakl piosenek żydowskich pod tytułem Blask, którego galowa premiera odbyła w Teatrze Żydowskim.

Życie na Gorąco

Miała już wiele wizerunków i artystycznych pseudonimów. Dziś występuje jako Danqa Stankiewicz. Zmieniła nie tylko pisownię swojego imienia, ale również swój sceniczny image i sposób, w który śpiewa.

Bo Stankiewicz to artystka poszukująca, konsekwentna, ekscentryczna i pracowita. Liryczna i dynamiczna jednocześnie. Nie lubi być szufladkowana. Jest jak kipiący wulkan. Pełna sprzeczności, które wzbudzają u widzów i krytyki wiele emocji. Wciąż jest otwarta na poszukiwania. Tym razem poszukiwania trwały około dwóch lat. Danqa zakochała się w kulturze żydowskiej. Nie chciała jednak, by była to ta kultura, te utwory, które są popularne, lekkie, łatwe i przyjemne. Szukała niebanalnej poezji, ciekawych utworów muzycznych i nietuzinkowych piosenek.

Playboy

Zaśpiewała już wiele przebojów, lecz najczęściej jej nazwisko kojarzy się z piosenką „Wernisaż". Sama mówi, że wykonuje „muzykę środka". Oznacza to utwory melodyjne, łatwo wpadające w ucho. „Nie zamierzam nikogo pouczać, ani naprawiać świata" - twierdzi. Ma dobry głos, świetną dykcję i staranne wykształcenie muzyczne.