Danuta Stankiewicz
Życie na Gorąco

Miała już wiele wizerunków i artystycznych pseudonimów. Dziś występuje jako Danqa Stankiewicz. Zmieniła nie tylko pisownię swojego imienia, ale również swój sceniczny image i sposób, w który śpiewa.

Bo Stankiewicz to artystka poszukująca, konsekwentna, ekscentryczna i pracowita. Liryczna i dynamiczna jednocześnie. Nie lubi być szufladkowana. Jest jak kipiący wulkan. Pełna sprzeczności, które wzbudzają u widzów i krytyki wiele emocji. Wciąż jest otwarta na poszukiwania. Tym razem poszukiwania trwały około dwóch lat. Danqa zakochała się w kulturze żydowskiej. Nie chciała jednak, by była to ta kultura, te utwory, które są popularne, lekkie, łatwe i przyjemne. Szukała niebanalnej poezji, ciekawych utworów muzycznych i nietuzinkowych piosenek.

Z tych penetracji zrodził się nowy recital-spektakl „Warszawo ma", którego premiera odbyła się w Okęckim Centrum Kultury w Warszawie. Spirytus movens całego przedsięwzięcia było Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce, organizacja otwarta na przeróżne kontakty społeczne, prężna, działająca na wielu kulturowych polach. To widowisko słowno-muzyczne przygotowane zostało z niezwykłym pietyzmem i artystyczną profesjonalnością. Sześcioosobowy muzyczny zespół klezmerski Tomasza Krezymona zachwycał generalnie wykonawstwem. Były również rewelacyjne solówki gitarowe, skrzypcowe i na klarnecie.

Muzycy grali znakomicie. Słuchacze i widzowie mieli okazję wysłuchania pięknych poetyckich strof w profesjonalnej interpretacji aktorki Teatru żydowskiego Tiny Winnickiej. Główna bohaterka tego artystycznego przedsięwzięcia przy pomocy swojej menedżerki Aleksandry Barchanowskiej zadbała o własne sceniczne kostiumy. Niemal każda piosenka recitalu wykonana jest w innym kostiumie. Artystka prezentuje z właściwym sobie wdziękiem czarno-czerwonę pelerynę, którą kolorystycznie wykorzystuje w zależności od tematyki pieśni. Funkcjonalnie wykorzystane zostały lekkie jak mgła szale w pastelowych barwach. Jest beżowy płaszcz - kamizelka spięta czerwone różą i zwieńczająca całość wieczorowa czarno-srebrna olśniewająca kreacja.

Danqa Stankiewicz śpiewa kilkanaście piosenek. Wszystkie wysublimowane treściowo i ciekawe muzycznie. Każda pieśń czy piosenka interpretowana jest zgodnie z jej treścią. Synagogom towarzyszy na ekranie obraz starych, zniszczonych, często płonących żydowskich synagog. W głosie piosenkarki brzmi dramat. Kiedy śpiewana jest piosenka o Czarnej Ryfce, na ekranie pojawia się twarz pięknej Żydówki o kruczoczarnych włosach. Oprócz pieśni smutnych, dramatycznych, pojawiają się w recitalu piosenki radosne i pogodne. To przede wszystkim słynna Rebeka, która z utęsknieniem czeka na ukochanego. Jest w programie piękna piosenka obrzędowa o święcie Purim.

Liryzm i tęsknota dominuje w piosence Miasteczko Bełz. Ale największe wrażenie wywarła na słuchaczach Pieśń o żydowskiej matce z 1925 r. W wykonaniu artystki jest czułość i dramat. Taka interpretacja staje się hymnem na cześć wszystkich matek (a nie tylko matki żydowskiej). Obecni na koncercie rodzice piosenkarki byli ogromnie wzruszeni, a w oczach jej matki pojawiły się łzy. Na zakończenie programu artystka brawurowo wykonuje popularne Bubliczki. Bisom nie było końca.

Był to niezwykle interesujący wieczór. Jego początek poprzedził dokumentalny film Day in Warsaw (jako jedyna z trzech kopii ocalała z wojennej pożogi). Wartość recitalu Danqi Stankiewicz polega na wykorzystaniu szerokiego wachlarza żydowskiej kultury (okres przedwojnia, wojny i powojenny). Piękne, niebanalne strofy poetyckie i teksty piosenek, interesująca muzyka wzmacniają artystyczny walor wieczoru. Szkoda, że tego typu wydarzenie nie miało swojej premiery w Teatrze Żydowskim. Wszak jest tam mała scena inicjatyw aktorskich, więc może warto włączyć ten recital - spektakl do teatralnego repertuaru. Premierowy wieczór zwieńczyło wręczenie artystce dwóch nagród: Odznaki „Zasłużony dla Warszawy" przyznanej przez Radę Miasta Stołecznego Warszawy oraz „Złoty Liść Retro 2010" z okazji VII Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro im. Mieczysława Fogga.

Marzena Rutkowska